ogrodniczki

hodowca patyków

Zastanawiacie się o co chodzi z tym tytułem „hodowca patyków”? Już wyjaśniam. Wcale to nie jest nowatorski pomysł kolekcjonowania patyków przyniesionych ze spacerów z Zuzą (choć pewnie jej taki pomysł by się spodobał). Chodzi o to, że wcale uprawianie roślin nie przychodzi mi tak łatwo. Może nie mam ręki do kwiatów, jak chociażby moja Czytaj więcej…

Z mamazu, przed
ogrodniczki

pobudka! już wiosna

Wiosna. Nasz ogród trochę się zazielenił. Z niecierpliwością wypatruję w nim nowego życia. Momentami nie dowierzam, że niektóre z roślin się obudzą. Patrzę na zawilce, a z ziemi wystają przecież tylko krótkie patyki. Trudno nazwać to w tej chwili kwiatem. Na szczęście zauważam włochate, skulone zalążki łodygi. Na duchu podnosi mnie też widok wyrastających Czytaj więcej…

Z mamazu, przed
ogrodniczki

ogrodniczki. start

Słońce ostatnio nas rozpieszcza i dzisiejszy dzień przypomina do złudzenia wakacyjną sielankę, za którą tak długo tęskniliśmy. Przenosimy się na zewnątrz. Nareszcie możemy zacząć nasze małe „ogródkowanie”. Mamy wiele planów, choć już wiem, że w tym roku będzie to dla mnie wyzwaniem, ale jeśli czegoś się naprawdę chce… Do dzieła! Trzymajcie kciuki, Czytaj więcej…

Z mamazu, przed