mama w ogrodzie

hodowca patyków

Zastanawiacie się o co chodzi z tym tytułem „hodowca patyków”? Już wyjaśniam. Wcale to nie jest nowatorski pomysł kolekcjonowania patyków przyniesionych ze spacerów z Zuzą (choć pewnie jej taki pomysł by się spodobał). Chodzi o to, że wcale uprawianie roślin nie przychodzi mi tak łatwo. Może nie mam Czytaj więcej…

Z mamazu, przed