Jadalny plac zabaw

Opublikowane przez mamazu w dniu

Jadalny plac zabaw to nie piernikowe chatki i cukrowe instalacje, to coś znacznie lepszego. Plac zabaw zbudowany z naturalnych materiałów, tonący w zieleni, zmienny w ciągu jednego roku i na przestrzeni lat, umożliwiający wielorakie wykorzystanie tych samych elementów, to miejsce, gdzie dzieci mogą się wyszaleć, wybiegać, ale także, albo przede wszystkim, rozwinąć swoją wyobraźnię. W dodatku odpowiednio dobrana roślinność przyciąga ptaki i owady, które dzieci tak lubią obserwować. Natura ciągle się zmienia, krzewy rosną, kwitną wiosną, jesienią zrzucają liście, a czasem dostarczają smacznych owoców.

Co myślicie o takiej koncepcji zabawy dla dzieci?

Moim zdaniem jest to ideał w swoim gatunku. Właściwie nie znam dziecka, którego nie cieszyłoby podlewanie roślin (lub raczej czego się da, haha). Pozwolenie dziecku na wrzucenie nasionek do ziemi, a już na pewno zrywanie osobiście wyhodowanych owoców daje wiele frajdy nawet dorosłym. Wcale nie wymaga to dużego nakładu pracy czy znalezienia obszernego kawałka ziemi. Takie miejsce można  zorganizować nawet na balkonie w bloku, choć niewątpliwie prawdziwa działka to luksus.

 

Taki ogródek to nie tylko okazja do nauki – np. o zjawiskach zachodzących w przyrodzie czy o produkcji żywności, ale też sposób uwrażliwiania dzieci na kwestie ekologiczne i zdrowotne poprzez świetną zabawę na świeżym powietrzu.

Wszystko zaczęło się już ładnych pare lat temu, kiedy w 1994 r. jedna ze szkół w Berkeley w USA założyła ogród warzywny z klaso-kuchnią, w której uczniowie przygotowywali wspólnie posiłki z zebranych warzyw i owoców. Często dla wielu dzieci była to jedyna szansa na pożywny posiłek w ciągu dnia. Uczniowie tej szkoły, pochodzący z 20 różnych narodów, w trakcie wspólnej pracy w ogrodzie spędzali wspólnie czas ucząc się wzajemnego szacunku i osiągania kompromisu przy podejmowaniu decyzji. W zasadzie nie chodziło tylko o uprawianie ogródka, ale także  aspekt społeczny.

W 2007 r. firma Dorset Cereals rozpoczęła pierwszą edycję projektu, którego celem jest zachęcenie szkół do zakładania ogrodów, w których uczniowie mogliby uprawiać jadalne rośliny. Założona przez firmę strona internetowa dorsetcereals.co.uk oferuje pakiety materiałów edukacyjnych dla nauczycieli, porady ogrodnicze i kulinarne, a także sprzedaż roślin, nasion i sprzętu ogrodniczego.

Chciałabym, aby w Polsce przynajmniej każde przedszkole mogło zaoferować swoim podopiecznym jadalny plac zabaw. Jestem pewna, że dzieci chętniej spędzałyby czas na zewnątrz. Może to też jakiś sposób na zapełnienie podwórek? Myślicie, że taka koncepcja mogłaby się udać na przykład na jakimś osiedlu. Zamiast tradycyjnego placu zabaw dzieci miałyby jadalny plac zabaw z owocowymi krzakami, z donicami z sadzonkami warzyw i ziół. Zrobiłoby się bardziej zielono. Bliżej do natury.

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.