Ostatnio mieliśmy okazję prztestować nową zabawkę – magnetyczne LITERKI  na lodówkę. Jeszcze nauka alfabetu przed nami. Teraz jesteśmy na etapie nauki mówienia, czyli ciągłego ulepszania wypowiadanych głosek i wyrazów. Idzie nam coraz lepiej, ale wiadomo, że jako mama jestem tłumaczem własnego dziecka. Kto by wpadł na to, że mówiąc „mi-mi” Zuza ma na myśli misia, albo innym razem balsam do ciała. „Niania” to „Hania”, „uuj” to „wujek”, „mjam” – „kotek”, a „psi-psi” znaczy „spać”. Nie jest jej trudno wypowiedzieć „mama” i  „tata”, ale zamiast „Zuzia” wychodzi na razie „Zia-zia” 🙂

magnesy

Nasze  magnetyczne LITERKI polskiej marki ALEXANDER mają, aż 100 elementów. Plusem  jest to, że wśrod nich są też literki z polskimi znakami, a więc można spokojnie ułożyć z nich wiele wyrazów. Na rynku znajdziecie wiele podobnych propozycji w dość dużym przedziale cenowym – sami sprawdźcie tutaj.

Mamy w domu lodówkę wolnostojącą, więc nie mamy problemu z przyczpieniem literek w pionie. Kto posiada lodówkę w zabudowie, niech się nie martwi. W ofercie popularnych farb tablicowych mamy takie, które są także magnetyczne. Także wybór koloru takiej farby nie jest ograniczony do czarnego lub zielonego. Dlatego jeśli przeznaczymy kawalek ściany w dziecięcym pokoju na pomalowanie taką farbą zyskamy dodatkową przestrzeń do zabawy.

Literki można przyczepiać do lodówki, do ściany pomalowanej farbą magnetyczną, do małej tablicy magnetycznej lub po prostu układać na stoliku, czy dywanie. Każdy sposób będzie dobry. W końcu to także propozycja nauki przez zabawę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.