animacja mamazu

Opowiedz mi o osobie, do której to kiedyś należało

    Nie ma bardziej magicznych sklepów niż te ze starociami. Stare bibeloty są wspomnieniem dawnych czasów. Wizyta w takim miejscu to trochę jak spacer po muzeum.  Każda rzecz ma swoją historię, a czasem nawet swoją tajemnicę. Kiedyś do kogoś należała. Każda z nich, w jakiś sposób określa swojego byłego właściciela.  Te wszystkie przedmioty są pamiątkami po kimś. 

„Opowiedz mi o osobie, do której to kiedyś należało”

    Jeśli kiedyś wybierzecie się z dzieckiem w takie miejsce, to koniecznie pobawcie się w zgadywanie, do kogo mogły dane rzeczy należeć. Poopowiadajcie sobie nawzajem historie o ludziach z przeszłości. Nie wszystko jest przecież oczywiste, a wiele wymyślonych opowieści może zaskoczyć.

Wysłużony elegancki fotel, mógł stać w biblioteczce obok lampy z wielkim kloszem z frędzlami. Jego właścicielem mógł być nauczyciel historii, który po skończonej pracy oddawał się jakiejś lekturze o dalekich podróżach. Do czytania ubierał okulary z okrągłymi szkiełkami, w jednej ręce trzymał książkę, a w drugiej fajkę.

Stara zastawa obiadowa z posrebrzanym brzegiem, mogła być ślubnym prezentem. Gospodyni dobrze gotowała i lubiła często przyjmować gości, dlatego na wielu talerzach jest przetarty ozdobny wzór, co by świadczyło o częstym ich używaniu. Być może również do niej należała drewniana szkatułka na biżuterię, w której oprócz błyskotek trzymała guziki, które wciąż odpadały  jej mężowi z mocno opiętej na brzuchu koszuli. Oczywiście odpadały po zjedzeniu tych wszystkich pyszności, które przyrządzała mu żona.

Książka z  napisaną odręcznie dedykacją: „Niech przyniesie Ci szczęście” również może być ciekawą wskazówką do stworzenia opowieści o jej właścicielu.

pamiątki

    Gdyby tak zajrzeć do starej szafy, albo na strych, to okazałoby się, że my również mamy trochę takich staroci. Niektóre są dla nas bardzo ważne, bo są pamiątkami po bliskich nam osobach. Są też takie przedmioty, które służyły komuś kiedyś, a dziś nadal ich używamy.

    To metalowe pudełko widoczne na zdjęciu należalo do mojej babci. Ponoć kiedyś w takich pudełeczkach sprzedawano landrynki.

    Wyobrażam sobie moją babcię jako kilkuletnią dziewczynkę w ciemnym fartuszku z falbanką i w jasnych podkolanówkach. Na głowie ma opaskę z kokardą. Stoi przed domem z cegły, który wybudował mój pradziadek w maleńkiej wiosce w Wielkopolsce. W rączkach trzyma metalowe pudełeczko i nie może doczekać się, by je otworzyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.