mamazu

Uwaga! Świeżo malowane – nowa przestrzeń

    Świeżo pomalowana ściana, której jeszcze do niedawna nie było. Nagle dzieli naszą przestrzeń. Przeorganizowanie, jakie temu towarzyszy, sprawia, że na początku czuliśmy się, jakbyśmy wprowadzili się do innego mieszkania. Jednak to dalej te same kąty, a nowa przestrzeń dedykowana jest córeczce, która do tej pory jeszcze nie doczekała się własnego pokoiku. Za chwilę przyjdzie dla niej czas oswojenia się z nowym miejscem do spania, bo w naszej sypialni za niedługo będziemy musieli zrobić miejsce na kołyskę. Wszystko zacznie się od nowa. Nowe życie. Czekamy na ten czas, zastanawiamy się, jak to będzie i ile zmieni w naszym życiu teraz już tak oswojonym.

pokój Zuzi

     Kiedy pomyślę o moim pokoju z dzieciństwa dzielonym z rodzeństwem w niewielkim mieszkaniu, to teraz po latach nie dowierzam, że się tam mieściliśmy. Każdy miał swoje biurko, szafkę, półki z książkami i taką na bibeloty. Własnego pokoju doczekałam się dopiero na studiach. Marzenie o własnym pokoju, albo o takim przynajmniej tylko z siostrą towarzyszyło mi od dawna, ale było wtedy nierealne. Jednak znalazłam w swoich wyobrażeniach przestrzeń, która dałaby każdemu z mojego rodzeństwa osobny pokój. Dom babci. Duży dom, który był użytkowany w niewielkiej części, reszta niszczała. Potem okazało się, że dom i tak jest do wyburzenia w związku z planowaną rozbudową obwodnicy. Marzenia się rozmyły, a ja w końcu też wyjechałam do szkoły z internatem, ładny kawałek od rodzinnej miejscowości. Może po prostu marzyłam o domku, a takie życzenia potrzebują przecież czasu.

Doczekałam się domku, a moje dziecko będzie miało własny pokoik, o którym nie zaczęło marzyć. Przestrzeń oddzielona, ale jeszcze pusta. Teraz czeka na wypełnienie przede wszystkim dziecięcą radością. Na urządzenie tego pokoju mam wiele inspiracji, które do mnie trafiają, ale co z tego wybrać? Wkrótce sama się dowiem, bo trzeba będzie się na coś w końcu zdecydować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.