luksusowa sałatka, czyli ile radości daje uprawa warzyw

Czas zbiorów cieszy najbardziej. W końcu są i ogórki! W tym roku zdecydowałam się na ogórki długie. Gruntowe mieliśmy w tamtym roku, ale i tak na zrobienie małosolnych, trochę ich kupiłam na targu. Ogórki są na tyle dobre i kuszą są świeżością, że te z działki były zjadane po zerwaniu. Nie doczekały się wsadzenia w gliniak lub słoik. Takie chrupiące, świeżutkie ogórki, mniam.         Więcej…

Biskupia Kopa z dziećmi

To, że nasze wypady są spontaniczne w ogóle mi nie przeszkadza. Więc, jeśli pada hasło „może pojedziemy w góry”, moja odpowiedź brzmi: „tak!”. Tym razem była to wyprawa na Biskupią Kopę. Trasa spacerowa, co nie znaczy, że nie wymagała od nas wysiłku. Nasze dodatkowe utrudnienie, to oczywiście wnoszone przez nas dzieci. Właściwie miało być tym razem lepiej, tzn. wygodniej niż ostatnio na naszej Więcej…

ogród mamy

Nareszcie ciepły dzień. Bez deszczu. Całkiem przyjemnie, bez upału. Pcham wózek z Ignasiem. Przede mną idzie Zuza z moją mamą. Mijamy bloki, potem przechodzimy obok szkoły, w której kiedyś rozpoczynałam naukę, w oddali widać kościół. Zagadując Zuzę, udaje nam się przemknąć obok placu zabaw. W sumie nie mija pięć minut od naszego wyjścia, kiedy docieramy do bramy ogródków działkowych. Pierwsza z lewej Więcej…